Czasy PRL-u dla jednych były złą kartą w historii, dla innych wręcz przeciwnie, bo na ten okres przypadła ich młodość. Niewątpliwie zapisały się także w świecie designu. A jak, postaramy się nieco zilustrować w dalszej części artykułu. Zatem zaczynamy!
Peerelowska perła designu
Obecnie meble z PRL-u przeżywają wielki boom. Być może jest to wynik nostalgii za tamtymi czasami, kiedy to domowe wnętrza kojarzyły się z ciepłem i kolorem. Dziś w polskich mieszkaniach najczęściej króluje chłodny minimalizm sprzeczny z peerelowską wizją eklektyzmu. Wróćmy jednak do pereł designu w PRL-u. Myśląc o tej epoce, najczęściej wymienianym meblem jest słynna meblościanka. To zdecydowanie kultowe wyposażenie salonu w tamtym okresie. Choć straszyły swoim wyglądem i tak mieszkały w blokach z wielkiej płyty. W XXI wieku te niegdyś znienawidzone meble modułowe, błyszczące i fornirowane, mają wartość kolekcjonerską, są wręcz na wagę złota. Meblościanka autorstwa Bogusławy i Czesława Kowalskich była odpowiedzią na potrzeby użytkowników, którzy na małym metrażu mieszkania musieli zmieścić swoje książki, ubrania, zastawy stołowe z fajansu, itp. Można je było dosunąć do ściany albo dzięki nim podzielić mieszkanie. W latach 50. I 60. XX w. meblościanka zyskała miano hitu za sprawą swej funkcjonalności i, co niezwykle ważne jak na ówczesne czasy, dostępności. W latach 80. aby ją zdobyć trzeba było się nieźle natrudzić. Meblościanki pakowano w kartony do samodzielnego montażu. Konstrukcję wypełniały kasetony – półki mocowane do ścian bocznych za pomocą śrub motylkowych. Meblościanki za sprawą modułów pasowały i do M2, i do M4.

komoda Seaford 80x103 cm marki Actona Company
Krzesło patyczak, krzesło krzyżak
Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie wspomnieli o krzesłach. W końcu nazwa naszego sklepu zobowiązuje. 😊 Słynne do dziś krzesła patyczaki „narodziły się” w latach 60. w fabryce Fameg w Radomsku. Są dość charakterystyczne – między płaskim siedziskiem i lekko wygiętym oparciem wkomponowano cienkie szczeble. Drewno, z którego powstały, podkreślono minimalistyczną formą. Krzesło było i jest lekkie, zgrabne i trafiło w stylistyczne gusta odbiorców. Najsłynniejszym modelem radomskiej fabryki było krzesło A5910 wykonane z drewna bukowego, na który nałożono warstwę błyszczącego lakieru. Dziś ten model chętnie wybierany jest do wnętrz inspirowanych stylem skandynawskim.

krzesło Riano marki Actona Company
Obok peerelowskich patyczaków były krzyżaki. I jedne, i drugie codziennie gościły w kuchniach Nowaków i Kowalskich. Teraz powierzchnie mieszkań są nieco większe, więc krzesła jadalniane mają swoje miejsce w jadalniach. Krzyżaki również produkowane były w radomskiej fabryce i tak jak patyczaki z drewna. Różniły się jednak wyglądem, a właściwie krzyżakiem na oparciu, czyli połączeniu w literę „X” dwóch kawałków drewna.

krzesło Dariusz 2 marki Halmar
Cechy mebli z PRL-u
Peerelowskie krzesła, meblościanki, fotele to skarby minionej epoki. Nieskomplikowana forma, jakość wykonania i tworzywo – to mocne atuty mebli z PRL-u. Często były produkowane z drewna i malowane na wysoki połysk. Musiały pełnić wiele funkcji, a jedocześnie nie zabierać miejsca w przestrzeni. Dodawały kolorytu szarej rzeczywistości, stąd tak modne było ubarwianie mieszkań, ale nie w dekoracje, a w kolor – soczysty, ciepły i radosny. Nie dziwi więc fakt, że moda na meble z PRL-u sukcesywnie powraca.