Nie od dziś wiadomym jest, że to dodatki dodają wnętrzom charakteru. Jednak miksowanie różnych tekstur i barw może stanowić problem, zwłaszcza gdy w małym pomieszczeniu tych wzorów jest naprawdę sporo. Postaramy się więc pokrótce przeprowadzić Was przez tę problematykę. Ruszamy.
Umiar to podstawa
Czy cętki można połączyć z drewnem albo lastriko? A może pasy na ścianie da się odpowiednio ograć kolorystycznie z „kropkową” tapicerką krzeseł? Oczywiście, jeśli podczas aranżowania przestrzeni zachowamy zasadę złotego środka, czyli umiar. Zestawiając ze sobą we wnętrzu różne surowce, tkaniny i wzory, tworzymy warstwy. Takie pomieszczenie jest ciekawsze, ale uważajmy, by nie stało się przytłaczające dla odbiorcy. Nagromadzenie w jednej przestrzeni wielu komponentów o niejednakowej strukturze może doprowadzić do oczopląsu, a w takim pomieszczeniu nikt nie czuje się komfortowo. Ba, do takiego pokoju nawet nie chce się wracać.
Dekorując salon, warto pomyśleć o nim pod kątem warstw. Niech pierwszą będą ściany, a na nich np. wzorzysta tapeta. Jak mamy już widoczny wzór na ścianach, to aby zneutralizować całość, sufit powinien być pomalowany w uniwersalnym, pastelowym kolorze. Drugą warstwę stanowią meble, a dopiero trzecią wszelkie dodatki – tu możemy zaszaleć ze wzorami na poduszkach, plakatami na ścianach, oczywiście jeśli nie mamy wcześniej nałożonej już tapety. Planując zmiany w aranżacji wnętrza, trzeba mieć na uwadze, jak dane przedmioty będą oddziaływać na siebie oraz na samopoczucie domownika. Doskonałym pomysłem jest uprzednie opracowanie moodboardu (mapy inspiracji), który wyzwoli w nas pokłady kreatywności i pozwoli spojrzeć, czy wszystkie tekstury pasują do siebie. Pamiętajmy, że w domu wypoczywamy, harmonia więc to podstawa.

fotel Amorino marki Halmar
Od większych do mniejszych rzeczy
Detale mogą zmienić wszystko. I na plus, i na minus. Nas jednak interesuje ta pierwsza wersja. Jeśli miksowanie wzorów i tekstur jest dla nas dużym wyzwaniem, to najlepiej zacząć od czegoś małego, np. do sofy, którą mamy w domu, dobrać poduszki w innym odcieniu lub barwie. Jednak gdy planujemy większe zmiany we wnętrzu, to zdecydowanie działanie powinno być odwrotne. Najpierw wybieramy większe przedmioty, a dopiero po nich przechodzimy do mniejszych. Zatem najpierw dobór welurowej sofy w ożywczym kolorze, a potem wybór poduszek w różnych kształtach i wzorach. Dzięki dodatkom możemy wprowadzać do pomieszczenia powiew świeżości. Bawić się teksturami, materiałami i barwami. Móc kreować.

krzesło Ganta Gold marki CentrumKrzesel.pl
Motyw przewodni we wnętrzu
Kluczem do inspirującej aranżacji jest sięganie po te same lub zbliżone motywy przewodnie. Może to być paleta kolorystyczna, np. ziemiste barwy, kształty geometryczne widoczne na jednej ze ścian w postaci tapety i poduszki na sofie jak i ulubionym uszaku albo drewno występujące w formie lameli, frontów szaf czy podstaw miękkich mebli. Wspólne cechy łączą, tworzą harmonię, eliminując niespójną mieszaninę tworzyw. Warto zatem w różnych sferach danego pomieszczenia powtarzać te same motywy, ale w nieco innym zestawieniu. Liść monstery może tworzyć wzór na tapecie, kocu, drobnych dodatkach. Odważne motywy w dekoracjach mogą być trafionym pomysłem, więc warto po nie sięgać.
krzesło Chelsea wood marki Snap